W tym roku wszystko jest jakoś późno. Przez chorobę synka nie zdążyłam zrobić żadnych dekoracji, ale trudno. Najważniejsze, że z nim już wszystko dobrze, choć najadłam się strachu. Będzie jednak świątecznie. Na stole, mimo że nas nie będzie, położę serwetę. Jest jak najbardziej "kupna", ale mi się podoba. Tak wygląda:



Pomimo, że wiosna właśnie wzięła urlop, my będziemy ubrani bardzo wiosennie. Tak się złożyło, że na górę każdy z nas założy coś zielonego - ja bluzkę, chłopaki sweterki, a na dół jeansy. Już się nie mogę doczekać. Uwielbiam święta!
A tu jeszcze życzenia świąteczne:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz