Matę zrobiliśmy już jakiś czas temu, gdy było jeszcze zimno i niewiele czasu spędzaliśmy poza domem. Zrobienie jej zajęło nam cały dzień z przerwami na jedzenie, spacerki i inne obowiązki.
Na początku rozrysowałam ulice, a potem dobieraliśmy odpowiedniej wielkości budynki tak, by się zmieściły.
Na początku rozrysowałam ulice, a potem dobieraliśmy odpowiedniej wielkości budynki tak, by się zmieściły.






Naprawdę polecam Wam zrobienie takiej maty, bo zabawa trwa zawsze pół dnia jak ją wyciągniemy. W planach mam uszycie podobnej zabawki i nawet zaczęłam, ale jakoś nie mogę się zebrać, żeby ją dokończyć.
świetna mata!!! super pomysł!!! muszę pomyśleć o jakiejś wersji dziewczęcej takiej maty ;-)
OdpowiedzUsuńRewelacja :) Mozna robić całe miasteczko :)))
OdpowiedzUsuńNapewno kiedyś wykozystamy pomysł :)
Pomysł świetny ! Bardzo ładne wykonanie :)
OdpowiedzUsuńWcale sie nie dziwię ,że zabawa trwa pół dnia :)
Nasza mata utknęła na etapie pierwszym - ale jak patrzę na waszą, to może dokończymy i naszą ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł i wykonanie.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Wam się podoba, bo nam się podoba bardzo.
OdpowiedzUsuńo rany pierwszy raz widze taka mate
OdpowiedzUsuńbedzie swietny pomysl na deszczowy dzien a tych nam poki co nie brakuje ;)
Mata super! Rzeczywiście muszę pomyśleć o macie dla Manii, bo Staś nie dopuszcza mnie już do swoich mat czy miast rysowanych nw kartonach....
OdpowiedzUsuń