wtorek, 26 stycznia 2016

Mój planner - z możliwością wydruku!

Dzisiaj przedstawię Wam mój planner, który jeśli się Wam spodoba, możecie sobie wydrukować.

Na początku pokażę mój zeszłoroczny planner. Przerobiłam zwykły firmowy kalendarz. Jak widzicie moje dziecko też chciało mieć coś do powiedzenia na temat okładki, stąd też te śliczne rysunki.

Ważniejsze rzeczy zaznaczałam kolorowymi karteczkami, używałam też różnokolorowych taśm.

Oprócz zwyczajnych rzeczy, które wpisuje się do kalendarza, ja wpisywałam także różne moje notatki, np. podczas zakupów przez internet. Tu rozpisywałam listę zakupów, planowałam święta, urodziny, rozrysowywałam dekoracje świąteczne, itp. To także był mój notes na zebrania, miejsce gdzie wpisywałam loginy, hasła, fajne strony internetowe, książki, które bym chciała przeczytać itp.
Wklejałam także istotne dla mnie informacje, np. wizytówki (których będę potrzebowała tylko przez chwilę, ale które przez tą chwilę nie mogą się zgubić, czy karty szczepień). Wklejałam także paragony, gdyby w razie potrzeby trzeba było zwrócić jakąś wartościową rzecz lub zareklamować, wiedziałam gdzie co mam. Oczywiście nie wklejałam wszystkich paragonów, tylko te, na których było coś dla mnie ważnego.


Oprócz tego w kalendarz wkładałam wszystkie ważne papierki, które nie mogą się zgubić. Kalendarz więc się nie domykał. Było tu dosłownie wszystko i właściwie świetnie mi się ten system sprawdzał.

W tym roku napatrzyłam się jednak na własnoręcznie robione plannery. Na początku chciałam sobie wydrukować jeden z nich, ale żaden jednak do końca nie odpowiadał moim potrzebom. W każdym było coś nie tak, więc stwierdziłam, że przygotuję swój. Na razie wygląda tak: 

Okładkę ma roboczą zrobioną z gotowej przekładki, ale docelowo będzie inna. Zależało mi na możliwości dokładaniu, bądź odejmowaniu (gdy planner zrobi się za ciężki) stron, więc całość spięłam przy pomocy kółek do albumu.
Na początku zainstalowałam kolorowe karteczki, które były do kupienia w Lidlu. To też rozwiązanie tymczasowe, docelowo chcę zrobić coś ładniejszego na karteczki. Mniej więcej już nawet wiem co to ma być.

Tuż pod karteczkami mam kalendarz miesięczny wydrukowany z internetu. Nie jest mój, ale nie mogę znaleźć strony, z której go pobrałam. Każdą stronę ozdobiłam, żeby było mi przyjemnie. Jeden rzut oka i wiem co w tym miesiącu jest najważniejsze.



Na początku każdego miesiąca mam rozpisane cele, które chcę zrealizować.

Każdy dzień wygląda tak:

 

Sama wpisuję datę i zaznaczam dzień tygodnia.
Wyszczególniłam okienka: ważne, do zrobienia, moja przyjemność (żeby pamiętać o przynajmniej 5 minutach tylko dla siebie!), inspiracje. Pozostałe wykorzystuję w zależności od potrzeby. Czasem nic tam nie piszę, tylko wklejam coś ładnego:)

Kolejny dział to menu na cały tydzień i obok lista zakupów. Chciałabym tak się zorganizować, żebym nie chodziła do sklepu z myślą, że tam wpadnę na pomysł co będzie na obiad. Na razie średnio mi to wychodzi...

Kolejna pozycja to wydatki. Na tym polu też chciałabym się bardziej skupić w tym roku. Chcę mieć większą kontrolę nad tym gdzie mi się rozchodzą pieniądze. Stworzyłam dwa arkusze, na wydatki szczegółowo i ogólne podsumowanie miesięczne. W podsumowaniu mam ujęte tylko te wydatki, które ponoszę ja, nie wliczam tych, które ponosi mąż.


Tu mam też arkusz z oszczędnościami. Jak będę się stosować, to będę mieć miłą sumę niewielkim wyrzeczeniem na koniec roku. Początki są jednak trudne.

Kolejny arkusz to ważne, tutaj zapisuję zarówno adresy, telefony, pesele, jak i loginy np. do sklepów internetowych.

Stworzyłam także listę. Wykorzystuję ją do zapisu np. listy książek do kupienia, pomysłów na prezenty itp.

No i teraz najważniejsze, jeśli chcesz wydrukować stworzony przeze mnie planner, 
tu jest link:

https://drive.google.com/folderview?id=0Bx1Lh-ubyEJHVnlKU05xS240Q3c&usp=sharing

Udostępniam oczywiście za darmo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz