sobota, 2 lipca 2011

Wymianka kuchenna

Z okazji wymianki kuchennej zorganizowanej u Duditki również dostałam cuda: szydełkowa biedronka, garść przydasiów, trzy arkusze filcu, cukierki, herbatka, kisielek. No i serwetki w ilości hurtowej. Do takich serwetek jak widzicie miałam szczęście ostatnio. Wszystkie na razie pochowałam, bo mi ich szkoda używać, są cudowne. Bardzo, bardzo dziękuję. Lucynko, trafiłaś w 100 % w mój gust.
Ja przygotowywałam prezencik dla Maggie. Mi z kuchnią skojarzyły się wypieki, wyhaftowałam więc babeczkę. Oprawiłam ją w rameczkę, którą można pomalować na kolor pasujący z wnętrzem albo zostawić tak, jak jest. Do tego doszło jeszcze kilka drobiazgów.

A poza tym można kupić moje produkty na Cepelandii. Narobiłam znowu trochę akcesoriów. Bardzo lubię je robić, ale to pewnie już wiecie.
Trzymajcie się ciepło, bo tu u mnie 11 C i deszcz.

6 komentarzy:

  1. Fajna wymianka ,babeczka jest urocza:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W piekarniku czeka ciasto z lukrem przygotowane na powrót męża... ale jak zobaczyłam ten obrazek, to chyba rzucę się na ciasto zanim mąż przyjedzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała wymiana;)Dziękuję za odwiedziny na blogu i miłe słowa w komentarzach:)
    Życzę dużo ciepła i słoneczka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, przyślij mi swój adres na mail! Nie mogę znaleźć, a paczuszka gotowa :)

    OdpowiedzUsuń